Warsztat & xbench tosza dnia 06 kwietnia 2010 07:32 po południu
Z serii Xbench dla m(n)as. Część 1: jak z XLS/XLSX zrobić bazę Xbencha
Dwu- lub wielokolumnowe glosariusze w formacie Excela są bardzo lubiane przez klientów i bardzo nielubiane przez tłumaczy. Wyszukiwanie w tym to jakieś nieporozumienie, a wydajne korzystanie z takiego glosariusza to jak sięganie lewą ręką do prawej dolnej kieszeni bojówek przez lewe nozdrze. Ergo - da się, tylko po co spalać tyle kalorii. Z pomocą przychodzi Xbench i trochę zastanowienia.
Jak to wygląda:
- Mamy plik XLS/XLSX.
- Xbench nie obsługuje XLS/XLSX bezpośrednio.
- Musimy przekonwertować XLS/XLSX do czegoś strawialnego dla Xbench, czyli np. do jakiegoś formatu typu “coś rozdzielone znakami jakimiś”.
Tutaj zamieszczam przykładowy słowniczek, na którym będziemy pracować.
Zaczynamy:
- Otwieramy XLS w Excelu (w moim przypadku jest to Excel 2003).
- Po zapoznaniu się z zawartością klikamy menu Plik->Zapisz jako i nie wybieramy pozycji CSV (rozdzielany przecinkami), tylko pozycję Tekst (rozdzielany znakami tabulacji) i dodajemy rozszerzenie CSV.
- Po uspokojeniu Excela, że wiemy, co robimy, zapisujemy plik.
- Otwieramy Xbencha.
- Klikemy menu Project->New.
- Do otwartego okna dialogowego Project Properties przeciągamy zapisany plik CSV. Jeśli Xbench krzyczy, że nie może dodać, to znaczy, że ten sam plik mamy nadal otwarty w Excelu. Zamykamy więc Excela.
- Xbench rozpoznaje plik jako Tab-delimited text file, więc klikamy OK i jeszcze raz OK.
- I to wszystko.
W tym momencie mamy gotowy glosariusz dostępny w Xbenchu. Dlaczego w Excelu nie wybraliśmy pozycji CSV (rozdzielany przecinkami)? Ponieważ Excel zapisze taki plik w postaci niestrawialnej dla Xbencha. Zapraszam do sprawdzenia. Tylko wybranie pozycji Tekst (rozdzielany znakami tabulacji) gwarantuje dobre wyniki. Można też otworzyć wyjściowy plik XLS w aplikacji Calc z pakietu OpenOffice. Tam wybranie zapisu jako Tekst CSV (.csv) też powoduje otrzymanie pliku obsługiwanego przez Xbencha.
dnia 26 czerwca 2010 o godz. 11:55 przed południem 1.Tomek …
Też nie rozumiem tej miłości do Excela.
Xbench jest o wiele lepszy. Jednak moim zdaniem najwygodniejszą bazą terminologii jest Multiterm.
dnia 18 lipca 2010 o godz. 11:16 przed południem 2.tosza …
Bluźnierstwo z tym Multitermem!
Akurat MT uznaję za najmniej przyjazny ze znanych mi modółów glosariuszowych. Zdecydowanie najwygodniej mi się pracuje z glosariuszem w memoQ. Jednak i tak uniwersalność Xbencha jest niesamowita i powinno to być jedno z posdtawowych narzędzi dla każdego tłumacza.
PS: o ile nic mi się nie pomyliło, to glosariusz przygotowany zgodnie z powyższą instrukcją można też spokojnie zaimportować do memoQ i też będzie działał.
dnia 11 sierpnia 2010 o godz. 10:52 po południu 3.Shield …
A czy na tym blogu jeszcze się coś pojawi? Był ciekawy!
dnia 09 września 2010 o godz. 7:56 po południu 4.tosza …
Tak, pojawi. Miałem dłuższą przerwę okołowakacyjną.